Rozrywka

Fajerwerki w USA

Nie lubię podróżować po świecie. Nigdy nie czułam się pewnie w samolocie czy na statku. To nie jest mój klimat. Jednak życie zweryfikowało poglądy i zmusiło mnie do rzeczy, których nie lubię. Wybrałam się zatem do Stanów Zjednoczonych. Było to w lipcu. Nie zapomnę nigdy wspaniałego słońca, które powitało mnie na horyzoncie. Pierwszy krok na tej ziemi wydawał mi się wręcz symboliczny. Niesamowite uczucie.

Fajerwerki na amerykańskim niebie

fajerwerki shopAmerykańskie powietrze, Amerykanie, amerykańska kultura. Postanowiłam zbadać bliżej te aspekty.  Gdy nadszedł pierwszy wieczór na tej ziemi, zobaczyłam jak Amerykanie się bawią. Trafiłam akurat na jakieś święto. Pamiętam wystrzały, huki, rozświetlone pięknie niebo. Coś niesamowitego. Tej jednej nocy poszerzyły się moje wszystkie horyzonty. Jeszcze nie widziałam nigdy tylu fajerwerków naraz. Niebo choć bez słońca – błyszczało, iskrzyło się i lśniło. Raz czerwone, potem zielone, niebieskie. Widziałam gwiazdy, słyszałam gromy. Tysiące ludzi wyszło się bawić na ulice. Trafiłam na jakąś paradę. Usłyszałam znów salwy. W Polsce nawet sylwester nie jest tak wystrzałowy, a tu okazało się, że trafiłam na dzień niepodległości. Każdemu polecam uczestniczyć w takim przedsięwzięciu. Było tak głośno i tak wspaniale, że postanowiłam dołączyć do innych puszczających petardy. Pośpiesznie poszukałam jakiegoś sprzedającego fajerwerki shop-u i zakupiłam co bezpieczniejsze – nie ma co przesadzać – petardy. Wzięłam pierwszą, odpaliłam, odrzuciłam, podniecające oczekiwanie i huk. Wzięłam drugą, jakiś mężczyzna mi pomógł – podpalił, odrzucił – rozbłysła.

Cudowne uczucie, cudowny wieczór. Po tym dniu pokochałam ten kraj. Zauroczył mnie swoją radością i chęcią życia. Zazdroszczę Amerykanom, że potrafią się tak bawić i tak świętować. Atmosferę czuje się długo przed i długo po, a zapach prochu czuć jeszcze kilka dni w powietrzu. Byłam przyzwyczajona do polskiego świętowania. Kilka salw na paradzie i po krzyku. Amerykanie to inna mentalność. Polecam sprawdzić to każdemu.